Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Astrofizycy prowadzą ożywioną dyskusję na temat temperatury ciemnej materii wypełniającej Kosmos. Problem jest interesujący, ponieważ modele powstawania struktur we Wszechświecie wymagają oszacowania średniej prędkości materii, ona zaś jest bezpośrednio związana z temperaturą. Cząstki poruszają się znacznie szybciej w ciałach gorących niż w obiektach chłodnych. Dlatego obszary zawierające gorącą ciemną materię rozprzestrzeniałyby się z większą prędkością, a powstała z nich struktura byłaby bardziej rozległa od struktury zbudowanej z materii zimnej. Przez długi okres model Wszechświata z zimną ciemną materią był najbardziej popularnym scenariuszem formowania się struktur. Symulacje komputerowe tego modelu dobrze przedstawiały powstawanie galaktyk. Kłopoty pojawiły się podczas próby odtwarzania wielkoskalowego rozkłady tych obiektów. Z kolei symulacje modeli z gorącą ciemną materią potrafiły wiarygodnie odtworzyć wyłanianie się wielkoskalowych struktur we Wszechświecie: supergromad, bąbli, ścian i pustek, ale nie mogły sobie poradzić z wyodrębnieniem się obiektów o rozmiarach galaktyk. Obecnie większość naukowców opowiada się za pośrednim modelem, w którym Kosmos zawiera mieszaninę gorącej i zimnej ciemnej materii. Astrofizyk Edmund Bertschinger z MIT wykazał, że kombinacja 80% zimnej oraz 20% gorącej materii bardzo dobrze sprawdza się w symulacjach komputerowych procesów powstawania galaktyk.

Źródło: "Struktura Wszechświata" - P. Halpern

Komentarzy (0)

pozostało 5000 znaków

Cancel or